Bydgoski Sąd po stronie frankowiczów

Niemal dwa tygodnie od złożenia pozwu w imieniu klientów kancelarii, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wstępnie przyznał rację argumentom frankowiczów. Jak to możliwe? Choć orzeczenie nie jest jeszcze wiążące i należy poczekać na prawomocny wyrok w sprawie, to skład orzekający po wstępnej analizie ujawnił, iż dostrzega w umowie kredytowej nieuczciwe klauzule. Lektura dotychczas opublikowanych orzeczeń wskazuje, że bydgoski sąd w procesach frankowych staje po stronie frankowiczów.

Przed klientami kilkumiesięczny proces, jednak już teraz, krótko po złożeniu pozwu, otrzymali jednoznaczny sygnał, że szanse na unieważnienie lub odfrankowienie ich umowy są znaczne. To nie jedyny przypadek. Podobne rozstrzygnięcie wydano w innej sprawie frankowiczów z Bydgoszczy, których pozew złożyliśmy w grudniu 2020 roku.

Odwiedź także blog:

Zabezpieczenie roszczenia frankowiczów

W pozwach frankowych składany jest również wniosek o zabezpieczenie, które polega na wstrzymaniu obowiązku dokonywania spłaty rat kredytu oraz zakazaniem wypowiadania umowy kredytu. Polsce sądy cały czas bardzo rzadko przychylają się do wniosków frankowiczów o zabezpieczenie, argumentując to zbyt daleko idącą korzyścią dla kredytobiorców, w istocie przesądzającą o rozstrzygnięciu już na początku procesu.

Bydgoski Sąd o klauzulach niedozwolonych

Pomimo, że w obu opisywanych przypadkach wniosek o zabezpieczenie został oddalony, to jednak rozstrzygnięcie budziło zadowolenie frankowiczów. Paradoks? Ważniejsza bowiem od zabezpieczenia powództwa była argumentacja sądu przywołana w uzasadnieniu postanowienia. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy stwierdził, że kredytobiorcy w pozwie uprawdopodobnili swoje roszczenia, zarówno o ustalenie nieważności umowy, jak i o zapłatę.

Sądy coraz częściej wskazują w uzasadnieniach wyroków, że umowy frankowe zawierają tzw. niedozwolone postanowienia umowne. Niektóre klauzule umowne są nieuczciwe, bo pozwalają bankowi na samodzielne ustalanie kursu franka szwajcarskiego zarówno przy wypłacie, jak i spłacie kredytu. Umowy kredytowe były tak celowo skonstruowane, że pozwalały, aby Bank mógł samodzielnie, według własnego uznania ustalić wysokość kursu przeliczeniowego waluty, a w konsekwencji także wysokości zadłużenia i rat kredytowych. Oznacza to nic innego, jak to, że frankowicz był oszukany już na etapie podpisania umowy kredytowej, bo gdyby nawet zdecydował się w dniu wzięcia kredytu spłacić go – traciłby kilka tysięcy złotych.

Umów się na darmową konsultację frankową

Sądy coraz częściej wskazują w uzasadnieniach wyroków, że umowy frankowe zawierają tzw. niedozwolone postanowienia umowne. Niektóre klauzule umowne są nieuczciwe, bo pozwalają bankowi na samodzielne ustalanie kursu franka szwajcarskiego zarówno przy wypłacie, jak i spłacie kredytu. Umowy kredytowe były tak celowo skonstruowane, że pozwalały, aby Bank mógł samodzielnie, według własnego uznania ustalić wysokość kursu przeliczeniowego waluty, a w konsekwencji także wysokości zadłużenia i rat kredytowych. Oznacza to nic innego, jak to, że frankowicz był oszukany już na etapie podpisania umowy kredytowej, bo gdyby nawet zdecydował się w dniu wzięcia kredytu spłacić go – traciłby kilka tysięcy złotych.

Skontaktuj się z autorem artykułu

Czy masz jakieś pytania? Nurtują Cię wątpliwości? Czy chcesz zapytać o możliwe rozwiązania w Twojej sprawie?

Adwokat Rafał Przybyszewski posiada bogate doświadczenie w prowadzeniu spraw sądowych. Na co dzień doradza klientom w skomplikowanych zagadnieniach cywilnych, spadkowych, rodzinnych i karnych. Pomaga też przedsiębiorcom rozwiązywać ich bieżące problemy.

Rafał Przybyszewski

Adwokat

+48 668 003 285